Bystre Orły, Wesołe Sówki i przyjaciele odpędzają zimę. Drukuj

 

   Mamy dość zimy! Owszem fajnie jest ulepić bałwana czy pozjeżdżać na sankach, ale tęsknimy za ciepłymi promykami słonka. Podjęliśmy decyzję – naszą zimę odpędzimy na wiosennym rajdzie w Łącku. Jaka była nasza radość gdy, okazało się, że nie jedziemy sami, lecz z klasami IIf i IIIa. Już wiedzieliśmy, że będzie to wyjątkowy rajd.

   24 marca punktualnie o 8.30 wyjechaliśmy do nadleśnictwa w Łącku. Na miejscu przywitało nas piękne słonko i uśmiechnięci gospodarze lasu Pani Leśniczy  i Pan Leśniczy. Wszyscy razem wyruszyliśmy na krótki spacer do lasu. Nie był on jednak zwyczajny – czekały na nas różne zagadki i ciekawostki. Czy wiecie, że w naszych lasach można spotkać łosia, jelenia, daniela, sarny, dziki, lisy, jenoty, borsuki, zające, czasami wydry?  Nasi opiekunowie wytłumaczyli nam jak rozpoznać ślady tych zwierząt, oraz opowiedzieli, czym zajmuje się leśnik. Na koniec zaprowadzili nas do multimedialnej sali edukacyjnej. Mieliśmy tam okazję zobaczyć na własne oczy, a nawet dotknąć orła, sarnę, dzika z warchlakami. To było niesamowite przeżycie!

   Każdy wie jak ruch i świeże powietrze zaostrzają apetyt. Prawie biegiem ruszyliśmy na nasze drugie śniadanie. A nie było ono zwyczajne – własnoręcznie pieczone kiełbaski i pianki były wyśmienite!!!

  Otoczenie i atmosfera spowodowały, że wszyscy zrelaksowaliśmy się i nabraliśmy sił na kolejne wyzwanie - wykonanie Marzanny. Nie wyobrażacie sobie, jakie można zrobić cuda mając głowę pełną pomysłów, a na rajdzie było ich prawie 100. Każda klasa zrobiła swoją piękną kukłę, które szanowne leśne jury oceniło i nagrodziło cukierkami.

  Podczas rozstrzygania konkursu nastąpiła dla nas zuchów wyjątkowa chwila. Z dumnie wypiętą piersią my Bystre Orły otrzymaliśmy lilijki. Te odznaki są dla nas wyjątkowe, ponieważ wiele zrobiliśmy by je zdobyć: noc zuchowa, zabawy z przedszkolakami… Dla nas Wesołych Sówek był to również wyjątkowy czas – otrzymaliśmy pierwszą sprawność leśnika. A zdobycie jej, uwierzcie nam, nie było łatwe – tropiliśmy tajemnice przyrody, poznawaliśmy pracę leśników i inscenizowaliśmy życie zwierząt.

  Dochodziła godzina 13, a my ze smutnymi minami udaliśmy się do autobusów. Dlaczego już koniec? Dlaczego tak krótko? Co chwila padały pytania do naszych opiekunów dh. Emilii Wiśniewskiej, dh. Ilony Borczuk, p. Magdaleny Nejman, p. Marzeny Nejman, p. Danuty Gembickiej, p. Diany Głoskowskiej i p. Włodzimierza Mazurkiewicza. Dziękujemy

Czuwaj! Cdn.

P.S. Dziękujemy za wspaniałą wyprawę przyrodniczą leśniczemu p. Bartoszowi Wasilewskiemu i Joannie Matusiak.