Bystre Orły zdobyły puchar w rajdzie! Drukuj

 

   11 kwietnia uczestniczyliśmy w uroczystych obchodach 5 Święta Hufca. Sądziliśmy, że owszem będzie ciekawie… jednak rzeczywistość zdecydowanie przeszła nasze wyobrażenia.

  Niedziela 9.30 pożegnaliśmy naszych rodziców i ruszyliśmy w drogę do SP 12. Już w autobusie miejskim poczuliśmy się wyjątkowi. Pasażerowie z zaciekawieniem dopytywali jak nazywa się nasza gromada, jak długo jesteśmy zuchami i dokąd jedziemy. To było dla nas naprawdę miłe i zaskakujące jak inni ludzie reagują, widząc mundur zuchowy.

   Na miejscu czekała na nas spora gromada zuchów i harcerzy. Z zaciekawieniem oglądaliśmy jak prezentują się inne drużyny, jakie mają chusty, czapki i odznaczenia na mundurach. Jednak na zawieranie nowych przyjaźni nie było zbyt wiele czasu – czekała na gra terenowa po Płocku. Nasza druhna Emilia Wiśniewska pokazała nam mapkę gry „Na tropie… bohaterów” z zaznaczonymi punktami i ruszyliśmy w drogę.

   Miejsca, które odwiedziliśmy, przybliżyły nam historię harcerzy walczących o wolną Polskę. Nasza trasa wiodła przez miejsca: Cmentarz Garnizonowy, hotel Herman, gdzie czekał na nas harcerz przebrany za Józefa Piłsudskiego, katedra, pomnik Piłsudskiego w parku, wieża ciśnień oraz Liceum Ogólnokształcące ”Jagiellonka”. Wszystkie zadania wykonaliśmy na szóstkę, mimo, że były naprawdę trudne. Cała trasa to uwaga... aż 7 kilometrów!

   W połowie gry czekał na nas pyszny obiad w hotelu Herman. Posmakowaliśmy tam nie tylko wspaniałych potraw, ale również uczestniczyliśmy w warsztatach savoir vivre. Nauczyliśmy się jak zachowywać się przy stole i nie tylko tego. Lekcja była bardzo pouczająca, tym bardziej, że od razu mogliśmy zweryfikować swoje umiejętności jedząc obiad. Na chwilę poczuliśmy się jak dorośli. Jednak mamy pewne wątpliwości czy dorosłość jest taka fajna.

   Gra terenowa zakończyła się o 17. Baaardzo zmęczeni, ale zadowoleni z siebie udaliśmy się na apel. Ale to nie był zwykły apel. Nie wyobrażacie sobie jak się cieszyliśmy, że my świeżynki zuchowe zdobyliśmy trzecie miejsce w grze terenowej. A konkurencję mieliśmy ogromną. Walczyliśmy nie tylko z zaprawionymi w bojach zuchami, ale przede wszystkim z dziećmi z drugiej i trzeciej klasy!

Ta sobota była niesamowita! Czuwaj!