Zuchowy piruet z łyżką i widelcem Drukuj

 

 

   Za oknem szaro, buro i ponuro… Ale nie u zuchów! My się słoty nie boimy i o nasz dobry humor wciąż walczymy. Czy wiecie jak można dobrze poprawić samopoczucie? Gotowaniem. Zaczęliśmy sprawność kucharza.

   Na ostatnią zbiórkę nasze druhny Ilona Borczuk i Emilia Wiśniewska zaprosiły specjalnego gościa – menagera restauracji Art Deco. Pani Renata Poleda w bardzo ciekawy sposób połączyła teorię i praktykę zajęć przy restauracyjnym stole. Każdy zuch mógł poczuć się jak kelner manewrując między stołami z pełną tacą… kubeczków plastikowych. Jeśli myślicie, że to łatwe zadanie to jesteście w ogrooomnym błędzie. Po ustawieniu zastawy na stole przyszedł czas na składanie serwetek. Cóż za arcydzieła tworzył nasz gość! Wachlarze, piramidki, sakiewki wzorów co nie miara. Z zachwytem patrzyliśmy jak się może się przeobrazić zwykła serwetka.

   Z teoretycznych zagadnień dowiedzieliśmy się jak ważna jest zasada pierwszego wrażenia w kuchni. My już wiemy, że przybranie stołu, potraw, stworzenie atmosfery - to priorytet każdego kucharza. Najpierw jedzą oczy, a dopiero później cała reszta. „Liczą się trzy zmysły: wzrok, gdy patrzymy na talerz, potem węch i na końcu smak”. Już niedługo przekonamy się czy drzemią w nas talenty kucharskie, które pobudzą wszystkie zmysły.

   Kuchnia i kultura jedzenia stanowią ważny element naszej kultury. Dzięki szkoleniu wiemy jak należy zachowywać się przy stole, spożywać posiłki, wzorowo korzystać z zastawy stołowej. Jesteśmy zwarci i gotowi, by zawalczyć o miano szefów kuchni.