Noc zuchowa z przedszkolakami. Drukuj

 

   Zbliżają się ferie, ale my myślimy całkiem o czym innym. W piątek 19 stycznia nasze druhny Emilia Wiśniewska i Ilona Borczuk oraz p. Agnieszka Elwertowska przygotowały niesamowitą imprezę - noc zuchową. Już wcześniej wiedzieliśmy, że będziemy mieli bardzo ciekawych  gości - dzieciaki z przedszkola numer 34. Tym razem bez cienia najmniejszego strachu przybyliśmy do szkoły na godzinę 16 obładowani kołdrami i innymi bibelotami. Zastanawialiśmy się, co ciekawego nasze druhny wymyśliły. Nie zawiedliśmy się. Ściany naszych korytarzy były ozdobione serpentynami, a pod ścianą leżało mnóstwo gadżetów związanych z… balem karnawałowym.

   Ledwo zdążyliśmy odłożyć nasze bagaże, a już pojawili się nasi goście. Każdy zuch miał okazję wykazać się swoimi zdolnościami opiekuńczymi. Postaraliśmy się, by nasi młodsi koledzy poczuli się jak w domu. Podczas przygotowań do balu wszyscy, nawet ci najmłodsi, mieli zadania: rozwieszaliśmy balony, szykowaliśmy maski, poczęstunek. Pląsom i zabawom nie było końca… Ach cóż to był za bal.

   Wybiła 19. Pożegnaliśmy naszych wspaniałych gości i… powitaliśmy kolejnego. Komendantka Hufca ZHP Płock Anna Habaj przyjechała, by troje z nas złożyło przyrzeczenie zuchowe. Ciemność, blask świec spowodowały, iż każdy czuł jak ważna i wyjątkowa jest ta chwila.

   Aaaaa co drugi zuch ziewał, przebraliśmy się nawet w piżamy. Druhny, jednak ogłosiły, że idziemy jeszcze na salę judo – poszaleć. Hurrra – uwielbiamy to miejsce. Hasaliśmy tam prawie godzinę. Na koniec dnia czekała na nas pyszna kolacja i fajna bajka. Zasnęliśmy po piętnastu minutach czytania.

   Wyobraźcie sobie, że rano nie mogliśmy się zwlec z łóżek. Druhny budziły nas na różne sposoby. Dopiero muzyka i poranna gimnastyka z p. Iloną Borczuk sprawiły, że się obudziliśmy.

   Czekało na nas ostatnie poważne zadanie – samodzielne wykonanie śniadania. W nagrodę każdy zuch otrzymał sprawność Kuchcika. Oj długo musieliśmy na nią pracować… Ale było warto!

   Niedługo znów o nas usłyszycie! Czuwaj!