| Pan Kopernik, piernik i dinozaury czyli wycieczka w nieznane. |
|
|
Wsiedli?my do autobusu, niektórym nawet zakr?ci?a si? ?ezka za rodzicami… ale nie na d?ugo. W Toruniu przywita? nas pomnik Miko?aja Kopernika, a obok niego sta? u?miechni?ty przewodnik przebrany za rycerza. Niektórzy z nas widzieli ju? starówk? toru?sk?, jednak dzi?ki opowie?ciom przewodnika i oni mieli okazj? pozna? nowe, ciekawe fakty z historii. Bawili?my si? wszyscy wy?mienicie. Po?ród dachów szukali?my kota Ma?ka, który ocali? Toru?. Niejeden zuch sprawdzi?, czy jego grzechy zostan? mu wybaczone pod ?cian? grzeszników. Ju? odrobin? zm?czeni udali?my si? do Planetarium. Nasze druhny ?mia?y si?, gdy us?ysza?y, ?e niektórzy my?l? o drzemce w muzeum. Nic podobnego si? nie zdarzy?o! Podczas kosmicznej podró?y wyl?dowali?my na Marsie i Ksi??ycu. Ogl?dali?my pier?cienie Jowisza, a podczas latania mocno kr?ci?o si? w g?owach. Uff. Gdy us?yszeli?my, ?e koniec seansu byli?my ogromnie rozczarowani. Nikt nawet nie pomy?la?, ?e to b?dzie dla nas tak niesamowite prze?ycie. Wsiedli?my do autobusu my?l?c, ?e to koniec atrakcji. Nic z tego! Pani w bia?ym fartuszku zaprowadzi?a nas poprzez ciemne korytarze. Po kolei zgadywali?my co nas czeka… wizyta u lekarza, w salonie fryzjerskim? Nagle nasze nosy wyczu?y zapach cynamonu, kardamonu i pieczonego ciasta. B?dziemy piec pierniki! Ka?dy samodzielnie wyrobi? ciasto i w specjalnych formach odcisn?? wspania?y piernik. Wszystkim uda?o si? upiec prawdziwe arcydzie?o. Panie Kucharki wychwali?y nas i wr?czy?y dyplomy. Ojej jeste?my zm?czeni… Nasze opiekunki z podejrzanym u?miechem zaprowadzi?y nas w do?? ponure, na pierwszy rzut oka, miejsce – do Fortu IV. Nasze miny by?y zapewne bezcenne. Tutaj mamy spa??! Przecie? to Twierdza z ko?ca XIX wieku. Zobaczyli?my ciemne korytarze i surowe mury. Miny zrzed?y nam jeszcze bardziej. Ale, jak zwykle - na krótko. ?ó?ka okaza?y si? mi?ciutkie i w rezultacie miejsce przysporzy?o nam mnóstwo pozytywnych emocji. Najfajniejsze by?y armaty i pomieszczenie do przechowywania prochu. Nast?pnego dnia czeka?a na nas wizyta w Parku Dinozaurów. Id?c ?cie?k? dydaktyczn?, po?ród ogromnych dinozaurów, mogli?my poczu? si? jakby?my ?yli w tamtych czasach. Potwory wr?cz depta?y nam po pi?tach. Nasz? wyobra?nie dodatkowo pobudzi? film w kinie 5D. Pod sam koniec byli?my pewni, ?e po?re nas ogromny pterodaktyl! Niektórzy mocno zahipnotyzowani udawali nawet dinozaury w parku linowym. Wracaj?c do P?ocka prawie ka?dy zuch spa? i ?ni? o panu Koperniku, pierniczkach i dinozaurach. Szkoda by?o wraca? do rzeczywisto?ci. Jutro przecie? musimy rano wsta?. Ale zaraz, zaraz w ?rod? czeka na nas przecie? zbiórka zuchowa!
|